poniedziałek, 14 czerwca, 2021

Dostęp do wody powinien być prawem, czy towarem oferowanym na wolnym rynku?

Przeczytaj koniecznie

Nie ulega wątpliwości, że świat staje przed kolejnymi wyzwaniami cywilizacyjnymi – wśród nich znajduje się dostęp do wody pitnej. Klimat nieustannie się zmienia, a globalne ocieplenie obniża poziom wód słodkich. Woda – a raczej dostęp do niej – jest podstawą egzystencji każdego człowieka. Obejmuje on nie tylko prawo do wody zdatnej do spożywania, ale również zapewnienie dostępu do wszelkich urządzeń sanitarnych umożliwiających realizację potrzeb fizjologicznych. Warto zatem zadać sobie pytanie jak wygląda i jak zmienia się międzynarodowa polityka wodna. 

W chwili obecnej głównym problemem nie jest fakt niewystarczalności wody na świecie (choć w przyszłości ludzkość zmierzy się z tym problemem), a raczej nierównomierność jej występowania. Na niektórych obszarach deficyt wody pitnej jest problemem stałym a wszelkie działania mające na celu uregulowanie sytuacji prawnej dostępu do wody w duchu solidarności społecznej są dalekie od ideałów. 

Proces kształtowania się prawa do wody rozpoczął się stosunkowo wcześnie, jednakże nie było regulacji, która wprost mówiłaby o dostępie do wody jako prawie człowieka. Ideę tą wywodzono z m. in. Powszechnej deklaracji praw człowieka z 1948 r., w której stwierdzono, iż „każdy człowiek ma prawo do poziomu życia zapewniającego zdrowie i dobrobyt jemu i jego rodzinie”. Również Europejska Konwencja praw człowieka i podstawowych wolności w art. 2 stanowi, że każdy ma prawo do życia, które chronione jest przez ustawę. Podobne regulacje można odnaleźć w Międzynarodowym pakcie praw obywatelskich i politycznych. 

Dopiero w 1979 roku w Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet ustanowiono prawo do “korzystania z odpowiednich warunków życia, a zwłaszcza warunków mieszkalnych, sanitarnych, dostawy energii elektrycznej, wody”. W kolejnych latach problematyka prawa do wody stała się jednym z głównych tematów na szczytach ONZ i największy przełom nastąpił w roku 2010, kiedy Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, w której uznano że “prawo do bezpiecznej, czystej wody zdatnej do picia oraz do urządzeń sanitarnych jest prawem niezbędnym do zapewnienia korzystania w pełni z życia i praw człowieka”. Szacuje się, że ok. 178 krajów przynajmniej raz uznało prawo do wody czy do urządzeń sanitarnych w drodze rezolucji czy deklaracji na arenie międzynarodowej.  Mimo to, wciąż można zauważyć praktykę uciekania od odpowiedzialności i odrzucania tego typu deklaracji, nawet w państwach wysoko rozwiniętych. 

Co do społecznych i ekonomicznych aspektów prawa do wody są liczne kontrowersje. Ich początek można upatrywać w Deklaracji przyjętej na Konferencji dublińskiej w sprawie wody w perspektywie trwałego rozwoju, w której posłużono się stwierdzeniem, iż “woda ma wartość ekonomiczną”. Generalnie idea komercjalizacji wody miała na celu napędzanie gospodarki w krajach, których struktury państwa dopiero zostają tworzone. Niemniej, wywołało to skutek odwrotny i spowodował poważny rozłam co do prawnej regulacji wody pitnej. Przeciwnicy koncepcji komercjalizacji wody argumentują, że woda jest podstawowym środkiem do życia i źródłem egzystencji każdego człowieka. Zważywszy na fakt, że samo ciało człowieka jest w ponad 60 procentach zbudowane z wody pokazuje, że ma ona fundamentalne znaczenie i społeczną wartość.  Co więcej, woda jest również bardzo atrakcyjnym (i opłacalnym) źródłem dochodu, np. najdroższa woda na świecie wyceniona została na 402 dolary za butelkę o pojemności 750 ml! Warto również wspomnieć, że dochód pochodzi również z dostarczania usług kanalizacyjnych, których znaczna część jest sprywatyzowana.  

Kolejnym problemem jest również przerzucanie odpowiedzialności prawa do wody na prywatne przedsiębiorstwa. Przede wszystkim, chodzi o sytuacje w których dostęp do wody jest ograniczany w przypadku nieuregulowania rachunków za jej zużycie. Problemy te doprowadziły do Rady Praw Człowieka  przy ONZ, której ekspert ds. dostępu do wody  stwierdziła, że wodę można odciąć tylko wówczas, gdy udowodni się, że osoba, która dysponuje odpowiednimi środkami, nie płaci rachunków. W innym przypadku, pozbawienie dostępu do wody jest złamaniem podstawowych praw człowieka. Niestety, pomimo apelowania i potępiania tego typu zachowań, Rada Praw Człowieka przy ONZ nie jest w stanie wyegzekwować przestrzegania zakazu odcinania od dostępu do wody. 

Obecnie uznaje się, że woda jest dziedzictwem, które powinno być chronione. Parlament Europejski i Rada stanowczo sprzeciwiają się idei komercjalizacji wody, tłumacząc iż “woda nie jest produktem handlowym”. Unia Europejska wprowadza regulacje mające na celu realizację  prawa do wody, która obejmuje dostęp do wody i urządzeń sanitarnych wszystkich mieszkańców UE, zaniechania praktyk mających na celu zintensyfikowanie komercyjnych usług polegających na dostarczaniu wody i upowszechnianie dostępu do wody. 

Podsumowując, szeroko rozumiany dostęp do wody stanowi nieodzowne i niezbywalne prawo człowieka. Przed osiągnięciem pełnego sukcesu w zakresie realizacji prawa do wody jeszcze daleka droga. Niemniej, państwa powinny w tym celu zacząć intensywną współpracę aby wypracować najbardziej racjonalne i optymalne rozwiązanie, gdyż dostęp do wody staje się bardziej palącym problemem z każdym dniem. Zatem niezbędne jest szczegółowe uregulowanie zasad współpracy zarówno na płaszczyźnie regionalnej, jak i ogólnoświatowej.

Autorka: Joanna Osowska

- Advertisement -

Więcej artykułów

Zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze artykuły