E-doręczenia – nowelizacja procedury cywilnej w ogniu krytyki

20 kwietnia 2021 r. Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Obok przepisów rozszerzających zakres licytacji elektronicznych, dotyczących posiedzeń zdalnych oraz składów sędziowskich podczas pandemii COVID-19, ustawodawca zawarł również regulację tzw. e – doręczeń pism procesowych. Ścieżka legislacyjna jeszcze się nie skończyła, ale przepisy nakładające dodatkowe obowiązki na pełnomocników już spotkały się z wyjątkowo chłodnym przyjęciem ze strony środowisk prawniczych.

Założenia zmian

Nowelizacja ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wprowadza nowe unormowania dotyczące doręczania pism procesowych. Zmiany dotyczące e – doręczeń reguluje art. 15 zzs9. Zgodnie z jego brzmieniem „w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich” w sprawach rozpoznawanych na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego adwokaci, radcy prawni, rzecznicy patentowi lub Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej obowiązani są w pierwszym piśmie procesowym w sprawie podawać adres poczty elektronicznej do doręczeń oraz numer telefonu. Rozszerzony zostaje zatem zakres elementów obligatoryjnych pierwszego pisma procesowego w sprawie, wyznaczany przez art. 126 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. 

Następnie przepis wskazuje, iż w sytuacji, kiedy niemożliwe będzie skorzystanie z systemu teleinformatycznego obsługującego dane postępowanie sądowe, sąd doręczy profesjonalnym pełnomocnikom wszelkie pisma procesowe, wezwania, zawiadomienia i orzeczenia za pomocą internetowego portalu informacyjnego. Datą doręczenia takiego pisma będzie moment zapoznania się z nim na portalu informacyjnym, zaś skutki procesowe takiego doręczenia będą identyczne jak w przypadku tradycyjnej formy papierowej. Taki sam będzie również czas po którym pismo, w razie niezapoznania się z nim, uznane zostanie za doręczone – 14 dni. Jeżeli e – doręczenie okaże się niemożliwe z uwagi na charakter pisma, przewodniczący zarządzi odstąpienie od tego typu doręczenia. 

Wydaje się, że największą nowością jest nałożenie na pełnomocników obowiązku dołączania do pisma procesowego jego odpisu w wersji elektronicznej, zawartej na nośniku danych. Brak takiego nośnika stanowi brak formalny. Dołączenie nośnika danych wymagane będzie wyłącznie w sytuacji zastosowania e – doręczenia oraz równocześnie przy zastrzeżeniu, że w danej sytuacji nie znajduje zastosowania art. 132 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, dotyczący doręczeń pomiędzy pełnomocnikami profesjonalnymi.

Słuszny kierunek, złe wykonanie  

O tym, że polskie sądownictwo należy poddać informatyzacji, mówi się już od dłuższego czasu, zaś w ostatnich miesiącach dyskusja ta przybrała na sile. Nie da się ukryć, iż ustawodawca podjął w tej materii zdecydowane kroki, czemu wydatnie przysłużyła się pandemia COVID-19 i utrudnienie stacjonarnego działania wielu instytucji, w tym oczywiście sądów. Zdecydowanym sygnałem do zmian było uchwalenie ustawy z dnia 18 listopada o doręczeniach elektronicznych, który to akt prawny określa plan wejścia instytucji publicznych w sferę cyfrową. Kierunek obrany przez władzę jest więc niewątpliwie słuszny. W kontekście omawianych w artykule przepisów, ale nie tylko ich, pojawia się też jednak niestety zasadnicze „ale”, a mianowicie zbyt duże tempo zmian i niska jakość stanowionego prawa.

Mało jest w art. 15 zzs9 zapisów, który nie budziłyby kontrowersji lub uzasadnionych wątpliwości, czy to w obecnym kształcie, czy to na etapie projektu ustawy. Z sądowego portalu informacyjnego korzysta wielu pełnomocników, ale nadal spotkać się można ze sporą rzeszą osób, które na portalu nie są zarejestrowane. Wiele sądów ma problemy z podstawowymi instrumentami informatycznymi i ciężko oczekiwać, aby były w stanie w krótkim czasie przestawić się na system doręczeń elektronicznych. Powszechnym zjawiskiem jest stosowanie kilkunastu różnych, niekompatybilnych ze sobą programów do obsługi różnego rodzaju spraw i zadań. Informatyzacja sądów jest więc zagadnieniem złożonym, wymagającym właściwego podejścia i czasu.

Duże wątpliwości budzą pojęcia systemu teleinformatycznego i braku możliwości jego wykorzystania, które są niedookreślone. Brak sprecyzowania pojęć ustawowych jest zresztą jednym z częstszych zarzutów. Wśród prawników pojawiają się pytania o znaczenie enigmatycznego zwrotu „informatyczny nośnik danych zawierający dodatkowy odpis pisma w postaci elektronicznej wraz z cyfrowym odwzorowaniem jego załączników”, który to nośnik pełnomocnicy będą często zobowiązani załączać do pism procesowych. Czy jest to pendrive? Płyta CD? A może karta pamięci? Dokumenty zapisane mają być w formacie PDF, Word czy też w jeszcze innym, specjalnym programie? Odpowiedzi brak.

Samo zagadnienie nośników danych budzi zdecydowany sprzeciw wśród pracowników sądów. Przewidują oni, że w krótkim czasie akta spraw zaczną „puchnąć” od płyt i pendrive’ów niewiadomego pochodzenia. Nie bez znaczenia pozostaje kwestia bezpieczeństwa cyfrowego. W celu wprowadzenia dokumentów elektronicznych do systemu sądu trzeba bowiem będzie każdy z tych nośników podłączyć do komputerów, co sprzyjać może przenoszeniu wirusów, które to z kolei zagrożą istotnym danym dotyczącym postępowań sądowych i ich uczestników.

Więcej dyskusji i przemyślanych rozwiązań

Ustawę o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw czeka jeszcze debata w Senacie, ewentualne poprawki i w końcu oczekiwanie na podpis (lub jego brak) Prezydenta, ale znając obecne uwarunkowania polityczne można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, iż sądy oraz profesjonalni pełnomocnicy już teraz mogą przygotowywać się na nadchodzące zmiany. Zbyt szybkie, niepoprzedzone poważną dyskusją, ale jak najbardziej poważne. Pozostaje tylko żałować, że do udziału w opracowywaniu tej małej rewolucji samorządy i stowarzyszenia prawnicze oraz inne zainteresowane osoby zaproszenia nie dostały.

Autor: Rafał Klus

- Advertisement -

Więcej artykułów

Zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here