Ograniczenie jawności posiedzeń sądowych jako forma walki z pandemią?

Najnowsza nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego pozbawi uczestników postępowania cywilnego prawa do rozpoznania sprawy na posiedzeniu jawnym. Czy jest to zgodne z wymogami polskiej Konstytucji i jak wpłynie to na codzienne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości?

Jawność procedury sądowej

Podstawowym prawem rządzącym procesem sądowym jest prawo uczestników postępowania do aktywnego w nim uczestnictwa. Konstytucyjnie zagwarantowana jawność procesu sądowego jest narzędziem pozwalającym obywatelom na kontrolę działań trzeciej władzy, a możliwość osobistego przedstawienia swojego stanowiska w sprawie daje poczucie, iż głos stron postępowania jest słyszany i brany pod uwagę przez skład rozstrzygający sprawę. 

Ukryta nowelizacja

Sama forma wprowadzenia tak istotnej zmiany wzbudza już spore kontrowersje. W styczniu bieżącego roku do Sejmu trafił rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 899). Głównym celem reformy jest implementacja przepisów unijnych w zakresie wprowadzenia do polskiego systemu licytacji komorniczych prowadzonych przez Internet w ramach tzw. e-licytacji. Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości poszerzyło zakres nowelizacji o rozwiązania dotyczące m.in.  poszerzenia katalogu spraw rozpatrywanych przez składy jednoosobowe czy rzeczone wyłączenie możliwości sprzeciwu strony od decyzji sądu w sprawie rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym, w braku możliwości przeprowadzenia rozprawy w formie zdalnej. 

Modyfikacja dotyczy usunięcia fragmentu art. 15 zzs1 tarczy antykryzysowej tj. ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. 2020 poz. 1842) stanowiącego, iż przewodniczący może skierować sprawę na posiedzenie niejawne, o ile ,, żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne”. Jeżeli rzeczona nowelizacja wejdzie w życie, to strony postępowania zostaną pozbawione możliwości sprzeciwu od decyzji przewodniczącego składu orzekającego i tym samym de facto pozbawione możliwości uczestnictwa w tradycyjnej rozprawie. 

Podniesienie roli sędziego

Oczywiście, samo w sobie usunięcie możliwości sprzeciwu nie sprawi automatycznie, iż wszystkie sprawy będą kierowane na drogę postępowania niejawnego, o wszystkim jednak zadecyduje jednostronnie sędzia. Decyzja ta będzie miała w dużej mierze charakter uznaniowy, gdyż ustawa nie przewiduje żadnych dodatkowych kryteriów, od których powinno zależeć skierowanie sprawy na posiedzenie niejawne, ani nie daje możliwości stronom postępowania do wzruszenia takiej decyzji w drodze środka zaskarżenia.

Znaczenie zasady jawności postępowania sądowego

Zarówno artykuł 45 Konstytucji RP jak i Europejska Konwencja Praw Człowieka jako podstawy sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy wskazują na jawność postępowania sądowego. Oczywiście dopuszczalne są od tej zasady pewne wyjątki, w dzisiejszych czasach podyktowane stanem epidemii, ale nie mogą one całkowicie uzależniać obowiązywania tak podstawowej dla procesu sądowego zasady od decyzji sędziego. Dodatkowe oburzenie budzi fakt, iż przedmiotowa ustawa ustanawiająca te zapisy obowiązywać ma jeszcze przez cały rok po ustaniu pandemii, tym samym po odpadnięciu jedynej racjonalnej przyczyny ograniczenia prawa do jawności procedury sądowej.

Zdanie ekspertów

Zarówno Sąd Najwyższy jak i Prokuratoria Generalna RP nie mają wątpliwości, iż rozwiązania proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości są zdecydowanie zbyt daleko idące. Zdaniem SN: „W rezultacie ze względu na proponowane uregulowanie art. 15zzs1 pkt 2 [ustawy o zwalczaniu Covid-19 w pierwotnym brzmieniu projektu] zarówno w pierwszej instancji, jak i postępowaniu apelacyjnym sprawa zawsze będzie mogła zostać skierowana na posiedzenie niejawne, a strony zostaną pozbawione możliwości złożenia wiążącego wniosku o przeprowadzenie rozprawy (nawet przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie jej na odległość – por. art. 15zzs1 pkt 1 ustawy o zwalczaniu Covid-19) [w pierwotnym brzmieniu projektu] jest to rozwiązanie bezprecedensowe, trudne do pogodzenia z zasadą jawności postępowania – tym bardziej że ma ono obowiązywać jeszcze przez rok od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego”. Prokuratoria zwraca dodatkowo uwagę na fakt możliwych potencjalnych roszczeń przeciwko Skarbowi Państwa w związku z proponowanymi rozwiązaniami, chociażby przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Ważenie racji

Nie ulega wątpliwości, iż pandemia w bardzo wielu aspektach naszego życia całkowicie zmieniła nasze postrzeganie rzeczywistości. Potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom postępowania poprzez rozpoznawanie spraw na posiedzeniach zdalnych i/lub niejawnych niewątpliwie spełnia swoje zadanie i pozytywnie wpływa na ograniczenie rozprzestrzeniania się COVID-19. Nie możemy jednak zapominać, iż nie wszystkie rozwiązania prawne można usprawiedliwiać koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa. Zasada jawności postępowania poza tym, że służy zabezpieczeniu interesów stron postępowania, służy także całemu społeczeństwu. Społeczna kontrola władzy sądowniczej poprzez chociażby możliwość uczestniczenia w postępowaniach organizacji społecznych czy mediów wymiernie przyczynia się do wzrostu zaufania do wymiaru sprawiedliwości jak i zapewnia pełniejszą ochronę podstawowych praw wszystkich obywateli. Projekt jest nadal na etapie procedowania, miejmy nadzieję iż głos ekspertów zostanie wysłuchany, a Sejm odrzuci proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości rozwiązania godzące w tak fundamentalne prawo obywatelskie jak prawo do jawności procedury sądowej.

Autor: Marcin Kukuć

Źródła: Rzeczpospolita, (Nie)sprawiedliwość zza zamkniętych drzwi, Bartosz Pilitowski, Piotr Sołowij, 2021-05-11

- Advertisement -

Więcej artykułów

Zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here