czwartek, 29 lipca, 2021

Prawodawstwo proekologiczne – czy ekobójstwo stanie się nową zbrodnią międzynarodową?

Przeczytaj koniecznie

W minionym miesiącu zespół prawników międzynarodowych ogłosił, że opracował definicję prawną „ekobójstwa” celem wprowadzenia go do Statutu Rzymskiego i objęcia jurysdykcją Międzynarodowego Trybunału Karnego. Jest to krok w kierunku „zielonego” prawodawstwa, jednak czeka nas jeszcze długa droga do wprowadzenia skutecznych kar za niszczenie środowiska naturalnego.

Działania prawników są niewątpliwie odpowiedzią na postępujące zmiany klimatyczne i powtarzające się przypadki niszczenia środowiska przez wielkie korporacje. Dokument przygotowany przez jurystów z m.in. Chile, Senegalu, USA, Norwegii i Bangladeszu zakłada wprowadzenie pojęcia ekobójstwa do prawodawstwa międzynarodowego jako bezprawnego, lekkomyślnego czynu popełnionego ze świadomością, że istnieje znaczne prawdopodobieństwo poważnych, rozległych czy długotrwałych szkód w środowisku wywołanych tymi aktem. Dodatkowo sformułowano również definicje czynu ekobójczego przez który rozumiane byłoby działanie prowadzące do poważnych, niekorzystnych zmian, zakłóceń lub szkód w jakimkolwiek elemencie środowiska. Przy czym szkody takie, musiałyby obejmować taki obszar geograficzny, który przekroczyłby granice państwowe bądź cały ekosystem lub gatunek (ewentualnie dużą liczbę ludzi).

Aktualnie Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze zgodnie z uregulowaniem zawartym w art. 5 Statutu Rzymskiego ma jurysdykcje do sądzenia zbrodni ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennych i zbrodni agresji. Jednakże ze względu na coraz większą świadomość i troskę o otaczające nas środowisko, a także powtarzające się katastrofy ekologiczne w ostatnich latach postulowano zmianę Statutu Rzymskiego i rozszerzenie jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Karnego. 

Aby rozszerzyć zakres zbrodni międzynarodowych wystarczyłoby by choć jedno z państw sygnatariuszy zaproponowało wprowadzenie definicji opracowanych w dokumencie do  Statutu Rzymskiego (tak art. 121 pkt. 1 Statutu) podczas corocznego zgromadzenia. Następnie konieczne byłoby przegłosowanie poprawki i zaakceptowanie jej przez 2/3 państw. Taka zmiana otworzyłaby sądownictwo karne na zupełnie nowy rodzaj przestępstw i przy pełnym wsparciu państw sygnatariuszy mogłaby stanowić swego rodzaju przestrogę dla podmiotów zajmujących się na co dzień działalnością wywierającą negatywne skutki klimatyczne.

Na dzień dzisiejszy nie są znane dalsze poczynania prawników. Można przypuszczać, że będą starali wpływać się na państwa celem zachęcenia ich do podjęcia debaty międzynarodowej i wszczęcia postępowania legislacyjnego. Wydawać się mogło, że jednym z państw, które będzie dążyło do zwiększenia regulacji obejmujących ochronę środowiska jest Francja, która jako jedno z pierwszych państw podjęła próbę zmiany swojego ustawodawstwa klimatycznego. 

Jednakże nie wystarczą zmiany na poziomie krajowym, potrzebna jest zdecydowana reakcja państw i chęć realnego pociągania do odpowiedzialności przestępców ekologicznych na płaszczyźnie międzynarodowoprawnej. Jak na razie, trzeba będzie jeszcze poczekać, aż państwa podejmą konkretne decyzje w sprawie zmiany międzynarodowego ustawodawstwa karnego. Pozostaje tylko śledzić najbliższe poczynania prawników i mieć nadzieję na podjęcie kolejnych kroków ku rozszerzeniu jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Autorka: Sonia Stefańska

- Advertisement -

Więcej artykułów

Zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najnowsze artykuły