SN: Orzeczenie KIO nie będzie potrzebne w dochodzeniu roszczeń przeciwko zamawiającym

Praktyka zamówień publicznych w Polsce pokazała, że wykonawcy rzadko podejmowali próby uzyskania odszkodowania od zamawiających, którzy naruszyli obowiązujące przepisy Prawa zamówień publicznych. Wynikało to zarówno z braku właściwych przepisów jak i niedostatecznego stanu orzecznictwa. Zagadnienie to stało się jednak przedmiotem niedawnej uchwały Sądu Najwyższego, która z pewnością ułatwi wykonawcom dochodzenie roszczeń przeciwko zamawiającym.

W sprawie, która stała się przedmiotem uchwały Sądu Najwyższego, doszło ze strony zamawiającego do naruszenia przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych. Zamawiający bowiem po odrzuceniu najkorzystniejszej oferty postanowił unieważnić postępowanie, twierdząc że pozostałe oferty przekraczają jego możliwości finansowe. Wykonawca, którego oferta była najtańsza postanowił więc odwołać się od decyzji zamawiającego do Krajowej Izby Odwoławczej, jednak rozstrzygnięcie nie zostało wydane, bowiem zamawiający w całości uwzględnił zarzuty wykonawcy. Pozostało jedynie zawrzeć umowę o zamówienie publiczne, jednak ostatecznie do tego nie doszło, bowiem zamawiający zmienił skład komisji przetargowej. Ta unieważniła poprzednie decyzję, pozwoliła innemu wykonawcy na uzupełnienie oferty, a na końcu zwiększyła kwotę przeznaczoną na realizację zamówienia. Ostatecznie zamawiający opierając się na pozacenowych kryteriach wybrał innego wykonawcę, który zaproponował droższą ofertę.

Wykonawca nie zamierzał jednak poddać się, dlatego ponownie skierował odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, jednak cofnął je. Postanowił bowiem wybrać drogę sądową, wnosząc skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie o zasądzenie odszkodowania za naruszenie przepisów Prawa zamówień publicznych przez zamawiającego. W I instancji powództwo zostało oddalone, ponieważ skład sędziowski doszedł do wniosku, że wykonawca powinien w pierwszej kolejności wyczerpać drogę odwoławczą przed KIO (pomimo dwóch prób wykonawcy, KIO przecież nie zajęło żadnego stanowiska), a następnie przed sądem powszechnym. Wykonawca nie zgodził się jednak z rozstrzygnięciem i wniósł odwołanie do Sądu Apelacyjnego. Dopiero w tym momencie zauważono skalę problemu i postanowiono wnieść zagadnienie prawne do Sądu Najwyższego (postanowienie SA w Warszawie z dnia z 6 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 53/19).

Ukłon w stronę wykonawców

W dotychczasowej dyskusji praktyków zamówień publicznych podkreślano, że zarówno w przepisach ustawy z 29 stycznia 2004 r. jak i w nowej ustawie z 11 września 2019 r. ustawodawca nie przewidział postanowień, które przewidywałyby możliwość dochodzenia odszkodowania przez wykonawców, którzy doznaliby szkody w wyniku naruszenia przepisów prawa przez zamawiających w trakcie postępowania. Stan ten był o tyle dziwny, że postanowienia dyrektywy odwoławczej – mianowicie dyrektywy 2007/66/WE, nakładają na państwa członkowskie obowiązek wprowadzenia przepisów, które umożliwiałyby uzyskanie rekompensaty przez wykonawców dotkniętych błędami popełnionymi w postępowaniach przetargowych (art. 2 ust. 1 lit c oraz art. 2 ust. 5 dyrektywy). Przez lata brak takiego przepisu argumentowano wskazując, że możliwość zasądzenia odszkodowania wynika z ogólnych przepisów Kodeksu cywilnego.

Wprowadzenie jednak takiego przepisu jest o tyle ważne, że daje wykonawcom jasną dyrektywę postępowania, która jest niezbędna w prawidłowym wykorzystaniu z przysługujących roszczeń. Wykonawcy bowiem nie zawsze mają możliwość zaskarżenia czynności zamawiającego do Krajowej Izby Odwoławczej, lub zaskarżenie takie po prostu jest nieopłacalne. Nie każdego wykonawcę stać bowiem na pokrycie kosztów związanych z postępowaniem przed Krajową Izbą Odwoławczą, dlatego zrezygnowanie z takiego obowiązku byłoby bardzo korzystne dla wykonawców. Argumentację taką przyjął również pełnomocnik wykonawcy w przedmiotowej sprawie, który wskazywał na koszty, jakie wiążą się z wniesieniem odwołania do KIO. Jego zdaniem warunkowanie dopuszczalności wniesienia powództwa o zasądzenie odszkodowania od uprzedniego skorzystania z drogi procesowej przed KIO nie jest przewidziane przepisami prawa, a ponadto narusza treść wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdza, że „nadmierna bariera kosztowa może wręcz hamować dostęp do rozstrzygnięcia sprawy przez sąd” (wyrok TK z dnia 15 kwietnia 2014 r., sygn. akt SK 12/13).

Można wskazać sytuacje, w których wymaganie od wykonawcy uprzedniego procesowania się przed KIO jest nie możliwe do spełnienia. Może bowiem zdarzyć się sytuacja, w której zamawiający całkowicie zlekceważył przepisy Prawa zamówień publicznych i udzielił zamówienie poza procedurą lub gdy wykonawca dopiero w wyniku kontroli Prezesa UZP zdaje sobie sprawę z naruszenia przepisów prawa przez zamawiającego. Argumenty takie powinny zatem przemawiać, za stwierdzeniem, że dochodzenie naprawienia szkody przez wykonawcę, którego oferta nie została wybrana wskutek naruszenia przez zamawiającego przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych nie wymaga uprzedniego stwierdzenia naruszenia przepisów tej ustawy prawomocnym orzeczeniem Krajowej Izby Odwoławczej. Stanowisko takie podzielił również Sąd Apelacyjny, który w postanowieniu o wniesieniu zagadnienia prawnego do Sądu Najwyższego wskazał, że:

Nie jest wykluczone wystąpienie sytuacji, w których wszczęcie procedury odwoławczej byłoby w ogóle niecelowe, tym bardziej że kognicją KIO nie jest objęte orzekanie o kompensacie pieniężnej. Analogicznie ocenić można przypadek uchylania się zamawiającego od zawarcia umowy o zamówienie publiczne. Rezygnacja z uprawnienia do dochodzenia umowy nie pozbawia wykonawcy roszczeń odszkodowawczych, a ich realizacja nie mieści się w postępowaniu odwoławczo-skargowym.”

Jaki jest zdanie Sądu Najwyższego i jakie niesie to za sobą konsekwencje?

Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu sprawy, jaka została do niego wniesiona, stwierdził że:

Dochodzenie naprawienia szkody przez wykonawcę, którego oferta nie została wybrana wskutek naruszenia przez zamawiającego przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 1843) nie wymaga uprzedniego stwierdzenia naruszenia przepisów tej ustawy prawomocnym orzeczeniem Krajowej Izby Odwoławczej lub prawomocnym orzeczeniem sądu wydanym po rozpoznaniu skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej.”

Decyzja, jaka zapadła w wyniku uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2021 r. (sygn. akt III CZP 16/20), została pozytywnie odebrana zarówno wśród prawników zajmujących się Prawem zamówień publicznych jak i przez wykonawców działających na polskim rynku. Również i ja przyłącze się do tego stanowiska, ponieważ jasne opowiedzenie się Sądu Najwyższego w tej sprawie daje wykonawcom prostą dyrektywę właściwego postępowania w celu dochodzenia roszczeń przeciwko zamawiającym. Jeżeli bowiem uważają, że doszło do naruszenia przepisów Prawa zamówień publicznych w trakcie postępowania, są w pełni uprawnieni do wnoszenia powództwa o zasądzenie naprawienia szkody przez zamawiającego bez obowiązku uprzedniego składania odwołań do KIO.

Uchwała Sądu Najwyższego jest kolejnym rozstrzygnięciem, które ułatwia wykonawcom dochodzenie przysługujących im roszczeń oraz chroni ich przed arbitralnymi decyzjami zamawiających. Ponadto, jej zastosowanie możliwe jest nie tylko wobec dotychczasowych zamówień publicznych, ale i również do zamówień, które będą udzielane na podstawie nowej ustawy z 11 września 2019 r. Pomimo więc, że sprawa jest wiążąca jedynie w konkretnej sprawie, wykonawcy, którzy znajdą się w podobnej sytuacji faktycznej, będą mogli powołać się na treść uchwały i realizować przysługujące roszczenia. Rozstrzygnięcie to może być również stosowane przez wykonawców, którzy uczestniczyli w już zakończonych postępowaniach, a ich zdaniem w trakcie postępowania zamawiający naruszył przepisy PZP – niezależnie od tego czy wnieśli odwołanie do KIO czy też nie. Wykonawcy wciąż jednak muszą pamiętać o terminie przedawnienia roszczeń, który wynosi co do zasady 3 lata liczone od dnia, w którym wykonawca dowiedział się o naruszeniu przepisów prawa przez zamawiającego.

Autor: Cyprian Herl

- Advertisement -

Więcej artykułów

Zostaw odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here